| WESPRZYJ NAS |
|
 |
| Logowanie |
|
Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem? Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.
Zapomniane hasło? Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
|
|
 | Unia potrzebuje zmiany: Głosujcie na Zielonych! |
|
Unia potrzebuje zmiany: Głosujcie na Zielonych!
Wybory do Parlamentu Europejskiego przypadają w roku kilku rocznic: 70-lecia wybuchu II wojny światowej, 20-lecia upadku żelaznej kurtyny i 5-lecia członkostwa Polski w Unii Europejskiej. Ta zbieżność dat, choć przypadkowa, daje do myślenia. Wskazuje na rytm historii, której jesteśmy częścią. Państwa zachodniej Europy zaczęły się jednoczyć tuż po II wojnie światowej i właśnie po to, żeby wojen już nie było. Zakończenie zimnej wojny w 1989 roku i największe w dziejach Unii rozszerzenie w roku 2004 to wydarzenia ważne nie tylko dla Polaków i Polek. To także przełomowe momenty wspólnej europejskiej historii.
U źródeł wspólnej Europy stało zwycięstwo nad faszyzmem. Projektom powojennego urządzenia świata przyświecała idea, że nie wystarczy zwycięstwo militarne, że potrzebny jest nowy ład społeczny, w którym – jak zapisali w Karcie Atlantyckiej Franklin D. Roosevelt i Winston Churchill – „wszyscy ludzie we wszystkich krajach będą mogli żyć w wolności od lęku i niedostatku”. Chodziło o stworzenie świata, w którym odpowiedzią na kryzysy gospodarcze nie będzie już dzielenie się ludzi na plemiona i zaciekła walka o zasoby, lecz głębsza międzynarodowa współpraca, oparta na podnoszeniu standardów socjalnych, na równym dostępie do zasobów oraz na sprawiedliwym handlu. Wolność słowa, wolność sumienia, wolność od lęku i wolność od niedostatku to cztery wartości, cztery obietnice, które legły u podstaw europejskiego marzenia.
Od dwudziestu lat również my staliśmy się częścią tego świata, przyjmując na siebie współodpowiedzialność za jego obietnice. Przystąpienie Polski do Unii Europejskiej to nie koniec drogi, lecz początek naszego udziału we współtworzeniu europejskiego marzenia. Dlatego w dniu wyborów warto zastanowić się nie tylko nad tym, co członkostwo w Unii dało i może jeszcze dać Polsce, lecz także nad tym, jaki kształt wspólnego świata, jaką przyszłość Europy tworzymy naszymi głosami.
Rok 2009 to również rok pogłębiającego się światowego kryzysu. Jest paradoksem, że kiedy Amerykanie szukają inspiracji do wyjścia z kryzysu w europejskim modelu społecznym, a prezydent Barack Obama zapowiada budowanie Zielonego Nowego Ładu, przywódcom politycznym Unii coraz wyraźniej brakuje wizji. Zdominowana przez prawicę Komisja Europejska kierowana przez José Manuela Barroso okazała się niezdolna do udźwignięcia europejskiego marzenia, a pod wpływem jej polityki Unia zaczęła dryfować, oddalając się od obietnicy, na której została zbudowana. Barroso i jego koledzy chętnie kontynuowaliby politykę deregulacji i niesprawiedliwego handlu, a ochronę tłustych rajów podatkowych stawiają wyżej niż ratowanie kurczących się miejsc pracy. W sytuacji, gdy Amerykanki i Amerykanie zdobyli się na odwagę zmiany, wybierając na prezydenta Baracka Obamę, Europa ryzykuje pozostanie w tyle, jeśli Barroso zachowa stanowisko na kolejną kadencję. Podobnie jak Stany Zjednoczone, również Unia Europejska potrzebuje dziś zmiany.
Nie może to być jednak tylko zmiana personalna. Potrzebujemy na nowo przemyśleć, czym są dziś, na początku XXI wieku, cztery atlantyckie wolności.
Wolność słowa to nie tylko prawo do wyrażania swojej opinii, lecz także wolne oprogramowanie, szeroki, niereglamentowany dostęp do internetu i prawo patentowe nastawione na dobro wspólne, a nie na prywatne zyski wielkich korporacji.
Wolność sumienia to nie tylko prawo do wyznawania lub niewyznawania wybranej religii, lecz także prawo kobiet do samodzielnego decydowania o tym, czy chcą mieć dzieci, a także prawo lesbijek i gejów do życia rodzinnego.
Wolność od lęku to nie tylko międzynarodowe rozbrojenie i współpraca rozwojowa między krajami biednymi a bogatymi, lecz także odważna walka ze zmianami klimatycznymi.
Wolność od niedostatku to nie tylko walka z dyskryminacją i wykluczeniem, lecz także podnoszenie standardów socjalnych, uregulowanie czasu pracy, aktywna polityka nastawiona na trwały rozwój i równanie do góry.
Dziś w Unii to Zieloni są siłą, która najlepiej wyraża europejskie marzenie. Wielokrotnie pokazali, że potrafią negocjować i zawierać kompromisy potrzebne do tego, by europejski projekt posuwał się do przodu. Ale nie boją się zajmować bezkompromisowego stanowiska wówczas, kiedy podstawowe wolności są zagrożone. To Zieloni zaproponowali, żeby lider Partii Europejskich Socjalistów, Poul Nyrup Rasmussen, został wspólnym kandydatem lewicy na nowego szefa Komisji Europejskiej. W sytuacji, kiedy część socjalistów zastanawia się nad poparciem kandydata prawicy, jest to zdecydowany głos za zmianą.
Kilka miesięcy temu z zazdrością przyglądaliśmy się Amerykankom i Amerykanom, którzy mogli uczestniczyć w kampanii Baracka Obamy. Dziś także my mamy szansę oddać głos na zmianę. Nie zmarnujmy jej. Głosujmy na Nowy Zielony Ład.
Agnieszka Grzybek i Dariusz Szwed,
Przewodniczący Zielonych 2004
|
|
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
|
|
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.
Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.
Brak ocen.
|
|