ENGLISH
Home O nas Kontakt Prawo Linki Galeria Publicystyka Historia Pobierz Rss KOMITET WYBORCZY PARTIA ZIELONI 2017/10/23
Partia Zielonych 2004
wesprzyj naszaangażuj się
MENU
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Aby założyć konto, wypełnij e-deklarację członka/członkini lub sympatyka/sympatyczki.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Home « Dokumenty « Oświadczenia przewodniczącej i przewodniczącego partii « List otwarty Przewodniczących Partii Zieloni do Jarosława Kaczyńskiego
Sz. P. Jarosław Kaczyński
Prezes Prawa i Sprawiedliwości
ul. Nowogrodzka 84/86
02-018 Warszawa

Szanowny Panie Przewodniczący!

Z uwagą wysłuchaliśmy Pana przemówienia podczas zjazdu Prawa i Sprawiedliwości, poświęconego prezentacji nowego programu Pana partii. Niezależnie od licznych kwestii, w których się nie zgadzamy, uważamy, że dyskusja polityczna w Polsce powinna toczyć się wokół kwestii merytorycznych, nie zaś personalnych pyskówek i kopania się po kostkach. To, że główna dziś partia opozycyjna próbuje pokazać, jak wyobraża sobie alternatywę dla rządów PO-PSL, uważamy za ważny element funkcjonowania demokracji w Polsce.

Partia Zieloni w najbliższych wyborach do Parlamentu Europejskiego prezentować będzie wizję solidarnej Europy – cieszymy się zatem, że politycy Pana partii deklarują w mediach, że program Prawa i Sprawiedliwości ma socjalny charakter. Żałujemy, że nie skorzystali Państwo z okazji, by dowieść tego czynem w czasie dwóch lat sprawowania rządów. Polityka prowadzona przez minister Zytę Gilowską oznaczała sięganie do płytkich kieszeni, aby napełnić głębokie. Na obniżkach podatków i składek skorzystali najzamożniejsi, a stracił budżet, z którego finansuje się wsparcie dla mniej zamożnych. Mimo gospodarczej prosperity nie zrobili Państwo nic, aby rozwiązać problem umów śmieciowych czy odmrozić progi uprawniające do pomocy społecznej. „Becikowe” okazało się niewystarczające, zaś program dotowania kredytów mieszkaniowych okazał się korzystny dla deweloperów i banków, lecz nie dla zwykłych ludzi: spowodował przede wszystkim skokowy wzrost cen mieszkań, a więc wcale nie poprawił ich dostępności.

Żałujemy, że nie są Państwo zainteresowani budową silnej, spójnej, bardziej demokratycznej Unii Europejskiej – tak jak nie są nią zainteresowani Państwa koledzy z brytyjskiej Partii Konserwatywnej czy czeskiej Obywatelskiej Partii Demokratycznej. Mimo wszystko Polska skorzystałaby, gdyby zainspirował się Pan polityką brytyjskich konserwatystów w innych obszarach. Nowoczesny konserwatyzm, jaki reprezentuje David Cameron, polega na wspieraniu wszystkich par, które chcą tworzyć stabilną rodzinę, zarówno homo-, jak i heteroseksualnych. Brytyjscy konserwatyści nie mają też problemu z przyznaniem, że zmiany klimatu są realnym zagrożeniem dla naszej przyszłości, że są spowodowane działaniami człowieka, i że to na nas spoczywa odpowiedzialność za to, by im zapobiegać. W każdym kraju potrzebna jest lewica i prawica, a więc także posłowie, których Pańska partia wysłała 5 lat temu do Parlamentu Europejskiego, mogliby dziś wracać do Polski z nową wiedzą i świeżym spojrzeniem – takim, jakie na co dzień zyskują setki tysięcy polskich emigrantów. Niestety, z naszego punktu widzenia czas, który tam spędzili Pańscy koledzy, nie został dobrze wykorzystany.

Szczególnie martwi nas, że wśród poruszanych na sobotniej konwencji Prawa i Sprawiedliwości haseł wymienił Pan również „walkę z wiatrakami”. Walka ta – jeśli deklaruje ją Pan na serio – będzie szkodliwa dla Polski. Energetyka wiatrowa może być elementem przemyślanego planu transformacji energetycznej, która zmniejszy nasze uzależnienie od węglowego monopolu. Monopolu opierającego się w coraz większym stopniu na tańszym, importowanym zza granicy surowcu. Niemcy – dzięki stawianiu na energetykę odnawialną – zmniejszyły w ostatnich latach import paliw kopalnych o 13%.

„Walcząc z wiatrakami”, powinien Pan powiedzieć tym ludziom: „Walczę z miejscami pracy, w których moglibyście znaleźć zatrudnienie”. Raport Greenpeace „Pracując dla klimatu” jasno pokazuje, że żadna, czy to węglowa, atomowa czy też łupkowa ścieżka rozwoju polskiej energetyki nie oferuje więcej miejsc pracy niż ta, stawiająca na efektywność energetyczną i energetykę odnawialną. Do roku 2030 moglibyśmy stworzyć nawet 187 tysięcy nowych, trwałych i stabilnych miejsc pracy – także w sektorze energetyki wiatrowej. Odnawialne źródła energii (OZE), zarówno w szacunkach Greenpeace, jak i Instytutu na Rzecz Ekorozwoju, mogłyby do tego czasu zacząć zaspokajać nawet ok. 45% potrzeb energetycznych naszego kraju. W takim scenariuszu znalazłoby się miejsce także na polski węgiel, skurczyłaby się zaś przestrzeń dla węgla i gazu importowanego z Rosji. Wydawać by się mogło, że bezpieczeństwo energetyczne powinno leżeć Panu na sercu.

Trudno nam uwierzyć w Pana hasła o potrzebie „zrównoważonego rozwoju” – nie tylko dlatego, że ogranicza je Pan do rozwoju poszczególnych regionów kraju, lekceważąc kwestie ochrony środowiska. Nawet w tej kategorii „walka z wiatrakami” to walka bez sensu. Przy dobrze zaprojektowanych systemach wsparcia sprzedawana do sieci energia wiatrowa może stanowić istotne źródło dochodów zarówno dla rolników, jak i dla gmin wiejskich. Co więcej, może się też stać zaczynem odbudowy więzi społecznych na wsi, czym Pan, jako konserwatysta, powinien być szczególnie zainteresowany. U naszego zachodniego sąsiada niemal połowa zainstalowanej mocy energii odnawialnej należy do obywatelek i obywateli – osób indywidualnych oraz spółdzielni energetycznych. 586 – tyle spółdzielni tego typu działało w Niemczech w roku 2011. Liczba ta nadal rośnie. Idea ta powinna Panu, mieszkańcowi bogatego w spółdzielcze tradycje Żoliborza, być szczególnie bliska.

Europejska Partia Zielonych – rodzina polityczna, której integralną częścią jest nasza partia – od dawna mówi o potrzebie odbudowy europejskiego przemysłu. Cieszymy się, że Prawo i Sprawiedliwość podjęło ostatnio ten wątek. Musimy sobie jednak wyjaśnić parę spraw. Powrót do „starych przemysłów” byłby dziś ślepym zaułkiem. Potrzebujemy nowego przemysłu, który będzie częścią procesu ekologicznej transformacji naszych gospodarek. Polska ma w tej dziedzinie olbrzymi, choć niedoceniany przez kolejne rządy, skąpiące funduszy na badania naukowe, potencjał naukowo-badawczy, a przede wszystkim – mamy setki tysięcy młodych ludzi, chcących działać na rzecz efektywności energetycznej oraz nowych, odnawialnych źródeł energii (OZE). To jest nasze narodowe bogactwo, z którym właśnie chce Pan walczyć.

Nie trzeba nas przekonywać, że wiatraki należy stawiać w odpowiedniej odległości od domów, tras przelotowych ptaków czy obszarów cennych przyrodniczo (jak chociażby sieć Natura 2000). Wiedzą o tym również osoby, odpowiedzialne za analizy potencjału rozwoju energetyki odnawialnej w kraju. Dziś ten sektor nie rozwija się na miarę swego potencjału wskutek wieloletnich zaniedbań rządów Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego. Rząd Donalda Tuska najpierw przeciągał latami prace nad ustawą o odnawialnych źródłach energii, aby następnie wyrzucić cały projekt do kosza i zacząć prace nad nowym, na dodatek opartym na złych założeniach i bardzo niekorzystnym właśnie dla energetyki wiatrowej. Wydawałoby się, że nie może być gorzej… Martwi nas, że Pańska partia, pretendująca do przejęcia władzy, ma w tej dziedzinie jeszcze gorszy program. Polska potrzebuje dobrego prawa, które umożliwi nam rozwój nowych przemysłów i będzie chroniło ludzi i klimat. Warto, aby jako polityk, który tak często mówi o odpowiedzialności, rozważył Pan, czy naprawdę warto walczyć z wiatrakami.


Z poważaniem,

Agnieszka Grzybek
Adam Ostolski
Przewodniczący Partii Zieloni
Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Siedziba biura krajowego Partii Zieloni:
ul. Marszałkowska 1 lok. 160
00-624 Warszawa
e-mail: biuro@zieloni2004.pl

www.partiazielonych.pl | www.zieloni2004.pl
14,656,063 Unikalnych wizyt